Aktualności

Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, Magyar – Lengyel Barátság Napja, Tarnów 20132013-03-23

Tarnów, miasto w swej historii mocno związane z Węgrami było w tym roku gospodarzem Dni Przyjaźni. Niezwykłe wiązki polsko - węgierskie zaczęły się od początku państwowości naszych krajów, już w dobie Piastów i Arpadów. Losy naszych narodów i państw splątały się już za panowania księcia Mieszka I, którego siostra Adelajda wyszła za mąż za pierwszego węgierskiego księcia Gejzę. Również charakter polityczny miało krótkotrwałe małżeństwo Bolesława Chrobrego z córką Gejzy a także małżeństwo Ryksy, córki Mieszka II i siostry Kazimierza Odnowiciela, z Bejlą I. Z tego małżeństwa Węgry otrzymały dwóch wybitnych władców w osobach Gejzy I i Świętego Władysława (Szent László). Następne dalsze znane koligacje rodzinne to małżeństwo dwóch córek Bejli IV: Kingi z Bolesławem Wstydliwym, księciem krakowskim, i Jolanty z Bolesławem Pobożnym, księciem gnieźnieńsko- kaliskim. Zaś córka Leszka Białego, Salomea, była żoną księcia Kolomana, syna Andrzeja II, króla węgierskiego. Wielkie ożywienie związków polsko węgierskich przypadają na XIV i XV wiek. Tendencja taka pogłębiła się za panowania ostatnich Piastów w Polsce i Andegawenów na Węgrzech. Obie dynastie złączyły się więzami pokrewieństwa przez małżeństwo Elżbiety Łokietkówny, siostry Kazimierza Wielkiego, z Karolem Robertem, pierwszym Andegawenem na tronie węgierskim. Elżbieta była matką Ludwika, króla węgierskiego i polskiego a także babką polskiej królowej Jadwigi, która jak wiemy była Węgierką. Ważniejsze jednak od związków dynastycznych były wspólne interesy państwowe, które w przyszłości doprowadziły do pierwszej unii polsko – węgierskiej. Dalsze zbliżenie przypada na okres odrodzenia, gdy na tronach Polski i Węgier zasiadali królowie z Jagiellonów. Szczególne związki przyniosły czasy Stefana Batorego i Anny Jagiellonki. Wyjątkowo w dziejach przyjaźni polsko węgierskiej zapisały się wydarzenia w okresie Wiosny Ludów 1848-49r., kiedy wielu Polaków, pod komendą wybitnych polskich oficerów, walczyło o wolność narodu węgierskiego. Chlubnie zapisały się tu nazwiska gen. Józefa Bema - naczelnego wodza Armii Siedmiogrodzkiej, gen Henryka Dembińskiego - dowódcy armii węgierskiej, gen Józefa Wysockiego - twórcy Legionu Polskiego oraz wielu innych wybitnych polskich dowódców i żołnierzy. Okres II wojny światowej przyniósł kolejne przykłady przyjaznych związków, gdy polscy uchodźcy wojskowi i cywilni spotkali się z życzliwą i konkretną pomocą ze strony Węgrów. Październik 1956 r. znacznie przypomniał o naszych przyjaznych relacjach. Wielką rolę w umocnieniu i krzewieniu tej przyjaźni odegrało właśnie miasto Tarnów, leżące w miejscu dwóch szlaków handlowych biegnących pradolinami rzeki Białej i Dunajca. Tędy ciągnęły znad Bałtyku karawany kupców wiozące na Węgry flamandzkie i angielskie sukna oraz polskie ryby i sól. Podobnie węgierscy kupcy przejeżdżali przez Tarnów wioząc miedź, żelazo, wosk, futra i przede wszystkim dobre wina. Zgodnie z zasadami prawa składu, które Tarnów posiadał od 1585 r., zatrzymywano się w mieście i wykładano swoje towary. Obydwa szlaki do XVIII w. określane były na mapach jako drogi węgierskie. W Tarnowie osiedlali się kupcy węgierscy, często otwierając tu składy wina prowadzone przez miejscowych mieszczan. Niektórzy tarnowianie porozumiewali się biegle językiem węgierskim, a i małżeństwa tarnowsko - węgierskie nie należały do rzadkości. Założyciel miasta Spicymir, Kasztelan krakowski i doradca królewski, był pełnomocnikiem króla Kazimierza Wielkiego i uczestniczył w opracowaniu traktatów wyszehradzkich, przyczyniając się znacznie do zacieśnienia współpracy politycznej i gospodarczej z Węgrami. Na tarnowskim zamku znalazł schronienie król węgierski Jan Zapollya, zmuszony czasowo opuścić Węgry po przegranej z Ferdynandem Habsburgiem bitwie pod Tokajem w 1527 r. Także na zamku w Dębnie k. Tarnowa gościł słynny poeta węgierskiego renesansu Bálint Balassi. Mocno związały Tarnów z Węgrami klęski narodowe i wspólne dążenia do wolności. W Tarnowie urodził się bohater obydwu narodów gen. Józef Bem, który wsławiony w walkach w węgierskim powstaniu narodowym przeszedł na Węgrzech do legendy. W Tarnowie od zawsze mieszkało wielu Węgrów. Właśnie w tym mieście osiedlił się Norbert Lippóczy, słynny Węgier, dla którego Tarnów stał się drugą ojczyzną. Posiadał wielkie piwnice winiarskie i największe na świecie zbiory ekslibrysów o tematyce winnej. Tradycje związków jego rodziny z Tarnowem sięgają 1764 roku. Po II wojnie światowej odżyły przyjacielskie nastroje do Węgrów. W Tarnowie 1948 r. miały miejsce ogólnopolskie obchody 100 rocznicy Wiosny Ludów. Wtedy to rodzinne miasta gen. Józefa Bema stało się widownią olbrzymiej manifestacji polsko - węgierskiego braterstwa. Świeże były jeszcze zawarte podczas ostatniej wojny więzy przyjaźni z niektórymi Węgrami przez internowanych w tym kraju żołnierzy 16 pp z Tarnowa. Wydarzenia 1956 r. na Węgrzech uwidoczniły serdeczny stosunek Polaków a w szczególności tarnowian do węgierskich braci. Po takich bliskich relacjach, nie dziwić może fakt, że na stolicę VIII Dni Przyjaźni Polsko – Węgierskiej wybrano Tarnów.


Symbol Dni Przyjaźni

Po zaproszeniu naszego stowarzyszenia do udziału w tym patriotycznym wydarzeniu sporządzona została lista uczestników:


Lista uczestników

Uroczyste obchody Dnia Przyjaźni Polsko – Węgierskiej 23 marca 2013 roku w Tarnowie odbywały się pod Honorowym Patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego i Prezydenta Węgier Jánosa Ádera. Tradycyjnie prezydenci Polski i Węgier patronując tym patriotycznym uroczystościom biorą w nich czynny udział. Tylko w Przemyślu, Debreczynie i Budapeszcie nie pojawił się polski prezydent Lech Kaczyński. W dniu 23 marca spotkaliśmy się w Parku Strzeleckim pod Mauzoleum generała Józefa Bema oczekując na prezydentów oraz delegacje polskie i węgierskie. Była bardzo mroźna zima. Zebrały się tłumy oczekujących na rozpoczęcie tych wydarzeń. Liczne delegacje oczekiwały aby wraz z prezydentami państw złożyć wspólnie pokłon i wieńce dla Bohatera Węgierskiej Wiosny Ludów.


Do Parku Strzeleckiego w Tarnowie idzie grupa szwoleżerów Stowarzyszenia Portius. Od lewej - doc. dr hab. Władysław Witalisz, Andrzej Kołder, Piotr Górecki, Roman i Zbigniew Ungeheuer.


W Parku Strzeleckim, na tle Mauzoleum gen. Józefa Bema stają od lewej: doc. dr hab. Władysław Witalisz, Andrzej Kołder, Stanisław Materniak, Roman Ungeheuer, Piotr Górecki i Zbigniew Ungeheuer.


Wśród tłumów oczekujących na spotkanie z Prezydentami Polski i Węgier, spotkaliśmy się na wesoło z Prezydentem Miasta Krosna - Piotrem Przytockim, Honorowym Członkiem naszego stowarzyszenia.


W Parku Strzeleckim byli obecni przedstawiciele różnych bractw i stowarzyszeń. Po prawej stronie stoją członkowie Tarnowskiego Bractwa Kurkowego


Wreszcie pojawili się Prezydenci Polski i Węgier - Bronisław Komorowski i János Áder

Po złożeniu wieńców prezydenci Komorowski i Áder, wraz z małżonkami odsłonili tablicę upamiętniającą Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej w Tarnowie w 165 rocznicę Węgierskiej Wiosny Ludów.


Prezydenci odsłonili tablicę pamiątkową przed Mauzoleum gen. Józefa Bema

Z Parku Strzeleckiego uczestnicy uroczystości przeszli do Galerii Miejskiej Biura Wystaw Artystycznych w Tarnowie aby obejrzeć wystawę prezentującą fragmenty słynnej Panoramy Siedmiogrodzkiej. Ten monumentalny obraz – panorama (120 x 15 m) powstał we Lwowie w 1897 roku i przedstawiał zdobycie Sybinu przez powstańców węgierskich pod dowództwem gen. Józefa Bema. Obraz malowało przez pół roku siedmiu wybitnych malarzy pod kierownictwem mistrza pędzla Jana Styki. Byli to Polacy – Tadeusz Popiel, Zygmunt Rozwadowski i Michał Wywiórski, Węgrzy - Tihamer Margitay, Palo Vago i Bela Spanyi oraz Niemiec - Leopold Schönchen. W okresie Wiosny Ludów, która szerokim zrywem rewolucyjnym ogarnęła podbite kraje monarchii habsburskiej, Józef Bem przybył do Galicji i we Lwowie próbował stworzyć Gwardię Narodową. Zawiedziony w swych dążeniach udał się do walczącego Wiednia. Był wszędzie tam, gdziekolwiek zabłysła iskra nadziei na wywołanie konfliktu europejskiego, z którego mogłaby się odrodzić Polska. Po kapitulacji Wiednia udał się na ogarnięte powstaniem Węgry, gdzie przywódca powstania Lajos Kossuth powierzył mu naczelne dowództwo armii w Siedmiogrodzie. Po zreorganizowaniu rozbitej armii, w błyskawicznej ofensywie (od 23 grudnia 1848 r. do 20 marca 1849 r.) wyparł zupełnie wojska austriackie z Siedmiogrodu. Dzięki sprawnie przeprowadzonej kampanii zyskał najwyższe uznanie Węgrów. Najsłynniejsza batalia rozegrała się pod Sybinem (Sibiu) gdzie Bem stawił zwycięsko czoło połączonym siłom Austrii i Rosji. Za swą odwagę i geniusz dowódczy Józef Bem zyskał na Węgrzech przydomek Ojczulka Bema, który przeszedł wręcz do legendy.


Prezydenci - János Áder i Bronisław Komorowski wchodza na wystawę Panoramy Siedmiogrodzkiej


Wystawę repliki i wiele części oryginalnej Panoramy Siedmiogrodzkiej prezentuje prezydentom Andrzej Szpunar z Tarnowskiego Towarzystwa Przyjaciół Węgier.


Obraz, część Panoramy Siedmiogrodzkiej przedstawiający węgierskiego husarza w pogoni za uciekającymi rosyjskimi artylerzystami. Własność prywatna - USA., zdeponowany w Tarnowie.

Po obejrzeniu wystawy wszyscy udali się do Teatru im. Solskiego, gdzie odbyła się piękna Gala Przyjaźni. Tarnów zaprezentował koncerty swoich znanych artystów, następnie na scenę poproszono prezydentów Polski i Węgier, którzy prowadzili przed zebraną polsko – węgierską publicznością dialog „ starych dobrych przyjaciół”. Dawne polskie porzekadło przecież mówi: Spotkasz Węgra … znajomość nowa a przyjaźń stara.


Występ tarnowskiego chóru na scenie Teatru im. Solskiego


Prezydenci Polski i Węgier na scenie Teatru im. Solskiego w Tarnowie.

Na zakończenie dnia, w pięknej tarnowskiej Sali Lustrzanej odbył się Raut Przyjaźni. Stoły zastawione były znakomitym jadłem i doskonałymi napojami wśród których królowały oczywiście węgierskie wina.


Polsko - Węgierski Raut Przyjaźni w tarnowskiej Sali Lustrzanej


I myśmy tam byli, miód i wino pili. Stanisław Materniak i Roman Ungeheuer w Sali Lustrzane.

W Dniu Przyjaźni Polsko – Węgierskiej w Tarnowie doszło do wielu miłych spotkań z naszymi węgierskimi przyjaciółmi.


W piwnicy Lippóczego, przy węgierskim winie. Od lewej - Piotr Górecki, Stanisław Materniak, Andrzej Kołder, właściciel piwnicy Jerzy Sztyler, winiarz - Zoltan Hegedus, tłumaczka Anna Szewczuk i Zbigniew Ungeheuer.


Na tle obrazu " Hołd Pruski" wspólne zdjęcie z naszym Przyjacielem i Honorowym Członkiem - Zoltanem Hegedusem.


Spotkanie z dwoma Burmistrzami dzielnic Budapesztu


Teraz juz czas odpocząć po ciężkim dniu. Pozostaną piękne wspomnienia.

W przyszłym roku spotkamy się znów w Egerze.