Promocja turystyczna i działalność około-kulturalna

Karpacki Szlak Wina

„Od setek lat wiedzie przez Podkarpacie z północy na południe Trakt Węgierski” – na tejże historycznej drodze handlowej znaczącej na mapie ścisłą więź interesów i przyjaźni pomiędzy Polską a krajem madziarskim, znajduje się Krosno. Ten fakt historyczny jest cenną pamiątką Krosna jako ogniwa tej tak żywej w dawnych wiekach, i później za czasów galicyjskich, relacji polsko-węgierskiej . Stowarzyszenie Portius o tę nadrzędną wartość oparło swoją działalność. Pragnie ono nie tylko w wymiarze czysto poznawczym, ale również jak najbardziej realnym i praktycznym, tę wartość pozyskać dla promocji miasta i regionu. Angażując w swoje działania stronę węgierską, wspiera Węgrów w ich pracy odbudowy marki ich narodowego produktu – wina . Albowiem to wino w pierwszym rzędzie wożono traktem węgierskim; to ono trwale zaprzyjaźniło z sobą na długi czas Polaków z Węgrami (przyjaźń ta przetrwała mimo zawieruch dziejowych, które dotknęły obydwa narody; przetrwała do wieku XX, do jednej z najtrudniejszych epok w historii naszej części Europy, a symbolem tej trwałości był rok 1956).

Stowarzyszenie Portius rozpoznając unikatowość historii Krosna, pragnie łączyć ją z innymi atutami miasta i regionu. Toteż korzystając z aktualnej polityki regionalnej (powstanie euroregionu karpackiego), podjęło spójne programowo działania na rzecz rozwoju Krosna i jego malowniczych i ciekawych kulturowo okolic. W oparciu o historyczny trakt węgierski wypracowało koncepcję promocji kulturalno-turystycznej pod nazwą „Karpacki szlak wina” .

Swoją ideę Stowarzyszenie propagowało na oficjalnych forach samorządowych, ilekroć było na tego typu spotkania zapraszane; współorganizowało również konferencje poświęcone temu tematowi. W maju 2006 roku wzięło udział w projekcie Węgierskiego Domu Wina, opracowując na jego potrzeby autorski temat „Karpacki Szlak Wina – droga tokaju szamorodniego”; artykuł został zamieszczony w specjalistycznym prospekcie wydanym przez tę budapesztańską firmę zajmująca się promocją rodzimego winiarstwa.

Zasadniczo, działania wokół programowego zagadnienia Karpackiego Szlaku Wina zgrupowane są wokół dwóch przedsięwzięć – głównych filarów działalności Stowarzyszenia Portius. Są to Festiwal Win Węgierskich im. Portiusa oraz Portius-Express.

powrót

Festiwal Win Węgierskich im. Portiusa

Debiutująca we wrześniu 2003 roku jako Święto Wina Węgierskiego im. Portiusa, cykliczna coroczna impreza, która dała początek Karpackim Klimatom, jest obecnie jedną z wiodących w mieście; wpisała się na mapę wydarzeń kulturalnych Krosna, stając się istotnym elementem promocji miasta i regionu. Stowarzyszenie Portius pragnie nią przywrócić znaczenie Krosnu jako ważnego przystanku na Karpackim Szlaku Wina – Krosno („Mały Kraków”) jako stare miasto na Trakcie Węgierskim.

Ta koncepcja strategii wizerunkowej Krosna została podjęta przez włodarzy miasta, dzięki czemu impreza mogła się rozwijać, urastając do rangi atrakcyjnego produktu turystycznego . Na trzy dni trwania Karpackich Klimatów i Festiwalu Win Węgierskich ściągają do grodu nad Wisłokiem turyści z Polski, Słowacji i Węgier, zachęceni oryginalnym pomysłem, pozyskującym tematykę winiarstwa karpackiego i łączącym ją z całym wachlarzem wątków dotyczących historii i tradycji rejonów karpackich, zwłaszcza zaś promującym tak bardzo bliską Polakom kulturę węgierską.

Siedem kolejnych edycji Festiwalu Win Węgierskich im. Portiusa pokazuje ewolucję tej imprezy: droga pomiędzy pierwszą i ostatnią z dotychczasowych edycji wyznacza dystans tak w planie organizacyjnym, jak i wręcz światopoglądowym. Festiwal Win Węgierskich im. Portiusa odegrał poniekąd rolę pionierską. Kiedy startował, był pierwszą w kraju tego rodzaju imprezą – mianowicie pierwszą w Polsce imprezą w otwartej przestrzeni miejskiej promującą wino! Owszem, początki pod względem mentalnościowym były niełatwe. Jednak przez kolejne lata zmieniała się postawa Polaków względem wina: dziś wydaje się, iż przekonanie co do wyjątkowego statusu wina pośród wszystkich tzw. alkoholi jest powszechne; a przez kilka lat istnienia Festiwalu udało się wielu przekonać o absolutnej, niezrównanej magii węgrzyna. Te lata siedmiu edycji Festiwalu to także ważny okres w przywracaniu marki szlachetnego trunku Madziarów: w roku 2003 nie było jeszcze oczywiste, że węgierska produkcja winiarska może nadrobić jakościowe straty po zapaści, jaką przeżyła w epoce realnego socjalizmu; dziś węgrzyn na nowo może konkurować ze świetnymi winami Francji czy Włoch. Dziś też i krośnieński enofestiwal nie jest już samotną oazą na pustyni polskiego rynku promocji wina węgierskiego, ten krajobraz imprez masowych sławiących węgrzyna stopniowo się zapełnia – świadczy to o pracy, jaką wykonali miłośnicy wina węgierskiego z Krosna.

To, co stanowi założenia organizatorów, to przede wszystkim mariaż wina z kulturą. Festiwal Win Węgierskich im. Portiusa, flagowe przedsięwzięcie Stowarzyszenia Portius, jest nie tylko prezentacją dorobku winiarzy z Węgier, rokrocznie przyjeżdżających na Festiwal, ale jest również okazją do przybliżenia historii i kultury węgierskiej oraz do przypomnienia wątków wzajemnych polsko-węgierskich kontaktów, które zrodziły przyjaźń, i które dalej w oparciu o nią rozwijały się przez wieki. Gdy przypomni się fakt, iż Festiwal inaugurowano próbnie jeszcze przed epokowym rozszerzeniem UE, śmiałość tej idei zwłaszcza w kontekście regionu oddalonego od większych ośrodków miejskich stanie się bardziej czytelna. Próba się powiodła – i okazała się potrzebna. W roku wstępowania Polski i państw naszego regionu do UE impreza odbywała się już w rozszerzonej formule jako Karpackie Klimaty, promując konstytutywne wartości Wspólnoty Europejskiej. Atrakcyjność Festiwalu Win Węgierskich im. Portiusa bierze się więc stad, iż jest to impreza wielopłaszczyznowa i wielokulturowa. Karpaty – ten przez wieki osobliwy, niezwykły region, tygiel kultur – stanowią tło tematyczne dla całej imprezy. Impreza, którą Stowarzyszenie Portius organizuje, wykreowała przestrzeń spotkania, dialogu, zabawy .

Od początku Festiwal łączył wydarzenia kulturalne i rozrywkowe. Koncerty, wystawy, panele dyskusyjne, również wyjątkowe, autorskie degustacje win – wszystko to rysuje rozległą panoramę zdarzeń festiwalowych. Przy drugiej edycji a podczas pierwszych Karpackich Klimatów w sierpniu 2004 roku, ruszył po raz pierwszy uliczny „Bieg o skarb Portiusa” na trasie spod ruin odrzykońskiego zamku do mety na krośnieńskim Rynku. Tym skarbem do zdobycia przez zwycięzców jest oczywiście zacny węgrzyn, a szczególne trofea wręczają mistrzom biegu członkowie Stowarzyszenia, którym asystują przedstawiciele władz miasta. Cały Festiwal płynie winem i śpiewa na węgierską i karpacką nutę.

Przez ten czas wszystkich dotychczasowych edycji, Portiusowy Festiwal zgromadził zacne grono węgierskich winiarzy. Spośród sław węgierskiego winiarstwa do Krosna zawitał Tibor Gál, zmarły przed kilkoma laty, dziś już postać legendarna, jeden z symboli odrodzenia sztuki winiarskiej na Węgrzech; był notabene członkiem honorowym Stowarzyszenia. Także József Simon, inny egerski winiarz wielkiego formatu, prawdziwy filozof i poeta win. Na długiej liście bohaterów węgierskiej epopei winiarskiej nowych czasów, którzy przewinęli się przez krośnieński festiwal, odnajdziemy nazwiska naprawdę znaczące: Péter Molnár, Sarolta Bárdos, Zoltán Hegedus z Tokaju; Vilmos Thummerer czy Csaba Demeter z Egeru; Matyas Szöke czy Mészarós Pál z Szeksardu; Alajos Wünderlich czy Zoltán Pólgar z Villany .

Podczas edycji 2006 roku węgrzyna rozlewano do pięknych kielichów zaprojektowanych i wyprodukowanych w Krośnie – „Węgierskie wino w krośnieńskim szkle” to doskonały sposób na promowanie marki Krosna, miasta o dużych tradycjach i potencjale przemysłu szklarskiego, tudzież pamiętającego o swojej pięknej dawniejszej przeszłości.

Dzięki swej twórczej witalności, nowym pomysłom i niegasnącemu entuzjazmowi, Festiwal mógł obchodzić swój pierwszy jubileusz – patronat nad V Festiwalem Win Węgierskich im. Portiusa w 2007 roku objęli Ambasador Republiki Węgierskiej w Polsce Robert Kiss, dyrektor Węgierskiego Instytutu Kultury w Warszawie István Gordon, poseł do parlamentu węgierskiego a zarazem burmistrz miasta Sárospatak Richard Hörcsik, również dyrektor renomowanej firmy eksportowej „Węgierski Dom Wina” w Budapeszcie István Nyikos, a wreszcie prezydent miasta Krosna Piotr Przytocki.

Jednak uzasadnieniem dla tego szczególnego, wciąż unikatowego w skali kraju wydarzenia jest nowy powiew, nowe koncepcje rozwoju. Stowarzyszenie Portius wierzy w potencjał swojego przedsięwzięcia i stara się o możliwie atrakcyjny, optymalny dla niego kształt. Nigdzie indziej wino oraz to, co wraz z nim odkrywamy – dziejowy dorobek i charakter narodu, a w tym wypadku dwóch narodów – nie są tak szczęśliwie z sobą splecione. Zaś Krosno „pod okiem Portiusa” stanowi doskonały entourage dla tego wydarzenia.

powrót

Portius-Express

O ile Festiwal Win Węgierskich im. Portiusa stał się już imprezą znaczącą na terenie Krosna i w regionie, wmontowaną w pejzaż zdarzeń kulturalno-turystycznych, o tyle Portius-Express pozostaje w fazie konceptu i pierwszych prób realizacji. Ale jest to przede wszystkim, w swym zamyśle, przedsięwzięcie o innej zupełnie skali nowatorstwa i trudności.

Idea Portius-Expressu polega na aktywnym, realnym promowaniu Krosna i regionu Tokaj. Chodzi mianowicie o stworzenie programu turystycznego opartego o kolejowe połączenie na trasie do Tokaju będącej odcinkiem austriacko-galicyjskiej drogi żelaznej z Wiednia do Przemyśla – legendarnej poprzez literacką postać dobrego wojaka Szwejka! Droga ta, prowadząca niezmiernie malowniczym, mało uczęszczanym przesmykiem pomiędzy masywem Beskidu Niskiego a Bieszczadami i dalej przez zielone tereny wschodniej Słowacji, jest – można by tak rzec – kwintesencją „karpackich klimatów”. Jest równocześnie swego rodzaju wytyczeniem Karpackiego Szlaku Wina w jego podstawowym rozumieniu, gdyż łączy Tokaj, region winiarski o wielkiej historii i światowej randze, z Krosnem, miastem Portiusa, które dla win tokajskich było w czasach ich największej potęgi ważnym emporium.

Zalety takiego Portius-Expressu byłyby niekwestionowane. Trasa ma olbrzymią wartość krajoznawczą i kulturalną: wykorzystuje piękno krajobrazów i unikatowość kulturową Tokaju (którego ciągi piwnic wykutych w powulkanicznej skale umieszczono na liście światowego dziedzictwa UNESCO, a tamtejsze wina pełne są wigoru i poetycznego czaru). Stowarzyszenie Portius, pomysłodawca tej koncepcji turystycznej, mając pełną świadomość jej walorów, dla swojego pomysłu próbowało pozyskać przychylność licznych środowisk.

W tym celu szukano możliwości nie tylko nadania rozgłosu ewentualnemu projektowi, lecz przede wszystkim przygotowania odpowiedniego gruntu pod jego realizację . A rozmiar działań jest tu znaczny, wymagał zaangażowania różnorakich podmiotów. Początkiem lipca 2006 roku Urząd Miasta Krosna, z inspiracji i przy udziale Stowarzyszenia Portius, zorganizował konferencję nt. „Pociąg retro Portius-Express”. Zaproszono na nią przedstawicieli zainteresowanych urzędów i instytucji z terytorium Polski, Słowacji i Węgier. Wzięli w niej udział burmistrzowie miast leżących na trasie przyszłego Portius-Expressu oraz inni przedstawiciele samorządów, także terenowych organów władzy różnego szczebla, parlamentarzyści, rektorzy uczelni z Krosna i Sárospatak, szefowie kilku organizacji pozarządowych działających w obszarze promocji, kultury i turystyki, dwaj konsule generalni – węgierski i słowacki; wreszcie przedstawiciele przewoźników kolejowych z Polski i Węgier. Ilustracją tematu konferencji był przyjazd do Krosna delegacji specjalnym pociągiem, składem quasi-retro (ciekawostka! – podróżował nim jeszcze wieloletni węgierski przywódca komunistyczny, sam towarzysz Kadar!) Pociąg wyruszył z Budapesztu, zabierając po drodze kolejnych pasażerów; na stacji docelowej witała przyjezdnych brygada dobrego wojaka Szwejka. Ta niecodzienna podróż oraz iście filmowa ceremonia powitania przydały kolorytu wydarzeniu; jednak w niczym nie pomniejszało to rzeczowości obrad. Dyskutowano nad możliwościami stworzenia unikatowego produktu turystycznego pod nazwą „Portius-Express”. Efektem konferencji było podpisanie wielostronnej Deklaracji Współpracy .

Stała się ona podstawą do dalszych działań w kierunku wypromowania pomysłu. Starania trwały względnie długo, lecz w końcu powiodły się. W połowie lipca 2007 roku, opracowaną trasą, półtora roku wcześniej przetartymi torami, wyruszył z Krosna do Sárospatak Portius-Express czyli „pociąg do wina”: już nie dla oficjeli, a dla mieszkańców Krosna i okolic wycieczka koleją do zaprzyjaźnionego tokajskiego miasta. Lecz, bynajmniej, nie był to pociąg zwyczajny – wśród pasażerów był prezydent miasta Piotr Przytocki, a na pokładzie pociągu „dowodzili” ludzie Stowarzyszenia Portius na czele z jego niestrudzonym „komendantem”; roztaczali przed podróżnymi barwne opowieści o polsko-węgierskiej historii, prawili o sławetnym węgrzynie i z dumą przypominali postać Roberta Portiusa. Wycieczkowiczów z Krosna witało węgierskie słońce i… orkiestra; czekali na nich gospodarze Sárospatak z burmistrzem Richardem Hörscikiem, także ambasador RP na Węgrzech Joanna Stempińska. Krośnianie zostali nakarmieni madziarskim jadłem i napojeni tokajskim winem; Węgrzy zapewnili całej kilkusetosobowej grupie turystów ciekawy program zwiedzania i odpoczynku. Jednodniowa wycieczka, bogata w atrakcje, była nader udana i miło zapisała się we wspomnieniach jej uczestników .

Ten pilotażowy kurs miał zaledwie pokazać, iż niemożliwe jednak jest możliwe! I to się udało, trud przygotowań w tym sensie się opłacił. Ale nie udało się – jak do tej pory – ten piękny dukt kolejowy udrożnić tak, by koncepcja Portius-Expressu mogła być realizowana cyklicznie jako regularny produkt turystyczny. Ambicje i wola działania w tym kierunku Stowarzyszenia Portius napotykają barierę ograniczeń i trudności. Jednak Stowarzyszenie ufa, iż słuszna idea może jeszcze zostać podjęta na nowo z dobrym skutkiem. Dotychczasowe doświadczenia w tym zakresie pokazują, iż potencjał turystyczny trasy Portius-Expressu jest olbrzymi, a realizacja, choć ociera się o nieprawdopodobieństwo, jest możliwa! Czy jednak rozmiar trudności, przy podejmowaniu tej koncepcji na zasadach komercyjnych, jest do pokonania przez nieduże stowarzyszenie, gromadzące entuzjastów-społeczników, nie natomiast przedstawicieli kół decydenckich?

Tymczasem koncept Portius-Expressu zyskuje kolejny wymiar. Stowarzyszenie jest bowiem zwolennikiem zaadoptowania go na potrzeby bardziej realistycznych przedsięwzięć. Winiarnia Portius działa w tym kierunku w ramach swoich projektów enoturystyki. Pomyślany pierwotnie jako gigantyczne przedsięwzięcie o cokolwiek słabym jednak umocowaniu w systemie infrastruktury i rynkowych realiach (zupełnie nieelastyczna postawa przewoźnika – PKP), Portius-Express staje się obecnie hasłem wywoławczym dla programu specjalistycznej turystyki kulturalnej opartej o koncepcję Karpackiego Szlaku Wina. Nie oznacza to odejścia od idealnego obrazu niepowtarzalnego przedsięwzięcia, któremu jakiś bieg już bezsprzecznie nadano; jest to raczej świadome sprzyjanie działaniu na rzecz ocalenia idei Portius-Expressu poprzez formy w dzisiejszych warunkach realizowalne. Enoturystyka pod szyldem „Portius-Express” może realizować przynajmniej część postulatów Stowarzyszenia Portius. Jednak Stowarzyszenie wcale nie zarzuca idei głównej Portius-Expressu i o ile nadarzą się sprzyjające okoliczności, z pewnością uczyni wszystko, co możliwe, a nawet więcej – jak raz już pokazało – by właściwy Portius-Express powrócił na zapomniane tory.

powrót