Podróże

Podróże do wina

Portius.pl Enoturystyka to rodzaj turystyki kulturalnej, przeznaczony dla amatorów wina, którzy mogą w ten sposób poznać kulturę kraju mającego tradycje winiarskie. To także propozycja dla osób, które z winem tak mocno jeszcze się nie zaprzyjaźniły, a dla których wycieczka enoturystyczna może być ciekawą alternatywą względem typowych form turystyki, i którym ta forma może stworzyć szansę odkrycia nowych doznań dla podniebienia. My takie wycieczki tematyczne – szlakiem winnic madziarskich – organizujemy. Zdobywszy doświadczenie w pracy z winami węgierskimi, potrafimy dziś pokazać innym kraj narodzin tych win – kraj, którego historia jest tak bliska naszej! Wszystkim nam znane jest powiedzenie: Polak, Węgier, dwa bratanki… Ten sentyment pokrewieństwa dwóch narodów tkwi głęboko w nas i tak samo w Węgrach. Dlatego Węgry to szczególny kierunek dla Polaków. To również kraj, w którym oddycha się powietrzem Południa i sezon turystyczny jest tam wydłużony; szczególny urok towarzyszy początkowi jesieni u Węgrów, gdy winiarze świętują ostatnie zbiory.

Portius.plPortius.plPortius.plPortius.pl

Z nami odwidzicie winnice. Poznacie kulturę kraju, odwiedzając ludzi i poznając ich tradycje. Proponujemy 2- lub 3-dniowe wycieczki od winnicy do winnicy – do najbliższych nam regionów tokajskiego i egerskiego. Poznacie piękne zabytki Sárospatak, Tokaju, Egeru. Posmakujecie uroku madziarskiej prowincji, małych miasteczek i ślicznie położonych wiosek.

Proponujemy także inne kierunki w ramach wycieczek objazdowych – zawsze z winem w tle:

Portius.pl

  • 4-dniowe wycieczki
    Tokaj-Eger-Debreczyn lub Budapeszt-Eger-Tokaj lub Budapeszt-Balaton
  • tygodniowy HungaryTour Skarby Panonii
    Eger-Budapeszt-Szekszárd/Pécs-Szeged-Debreczyn-Tokaj


  • W drodze na Węgry piękne górskie widoki Słowacji oraz obowiązkowy przystanek – Koszyce, miasto wspaniałych zabytków.

Portius.plPortius.pl

Proponujemy także zasmakować urokliwej atmosfery małych miasteczek na Morawach i w Czechach czy imponujących pejzaży rumuńskich Karpat i bogactwa kultury Siedmiogrodu. Czechy i Rumunia to bardzo ciekawe kraje o rozwiniętej kulturze wina.

Podróże do wina – nasza specjalność! Wybierz się z nami!

Portius.plPortius.pl

Incentive

Portius.plOrganizujemy specjalne wyjazdy motywacyjne dla firm oraz konferencje. Proponujemy Węgry – Tokaj i Eger, dwa zupełnie osobliwe regiony, z których pierwszy od wieków słynie w świecie z win absolutnie niezwykłej urody – gama smaków, jakie oferuje tokaj aszú („wino królów, król win”) jest zaskakująca, a gdy doda się powszechnie panującą opinię, iż wina najlepiej smakują w miejscu swych narodzin… Także Eger ujmuje swoim urokiem, a bikaver, który jest jego specjalnością winiarską, nie wymaga reklamy.Zarówno Tokaj, jak Eger posiadają odpowiednią bazę hotelowo-konferencyjną. Domy hotelarskie 4*, urządzone w pięknych pałacach i okazałych kamienicach, z których usług korzystamy tam, stanowią doskonałe zaplecze dla turystyki incentive. Unikatowe prezentacje sztuki winiarskiej Tokaju i Egeru oraz niepowtarzalny klimat tamtejszej kultury wina są jedynym w swoim rodzaju uzupełnieniem wyjazdów dla firm.

Portius.plPortius.pl

Dysponujemy wiedzą i doświadczeniem, dzięki którym podejmujemy się najbardziej wymagających zleceń. Udowadniamy, że wyjazdy szkoleniowe mogą być i pożyteczne, i przyjemne!

Portius.plPortius.pl

Relacja z wyjazdu na Festiwal Egri Bikavér, Eger, lipiec 2010.

Tekst i zdjęcia: Adrian Krzanowski

Winiarnia Portius z Krosna rozpoczęła organizację winnych wyjazdów. Enoturystyka może być intrygująca i pełna niezapomnianych przeżyć, o czym przekonali się uczestnicy inauguracyjnego wyjazdu do węgierskiego Egeru. Co takiego wydarzyło się przez dwa dni?

Portius.plFestiwal Bikavéra był „gwoździem” programu wyjazdu do Egeru. To wielkie wydarzenie, które odbywa się corocznie na głównym placu miasta – Istvana Dobo. Pierwsi enoturyści z Krosna wyruszyli autokarem na Węgry w sobotę, 10 lipca, z nadzieją posmakowania najlepszych win typu Bikaver. Lipcowy festiwal w Egerze to wydarzenie, które przyciąga co roku wielu turystów. Po obu stronach długiego placu rozłożone są duże namioty. W każdym z nich gospodarzem jest jeden lub dwóch winiarzy oraz współpracująca z nimi restauracja. Po zakupie specjalnych żetonów z napisem „wino” lub „danie” każdy turysta może napić się zarówno wina, jak i podegustować regionalnych dań dopasowanych do podawanego trunku.

Czym jest Bikavér? - Jest to najbardziej rozpoznawalny brand winiarski z regionu Eger – wyjaśnia Paweł Ungeheuer, właściciel winiarni Portius. Jest to tzw. kupaż, czyli kompozycja kilku szczepów winogron, z których każdy winiarz tworzy swoją kompozycję. W regionie Eger dopuszczonych do uprawy jest 11 szczepów. Do kupażu można użyć wszystkich 11 szczepów, ale minimum 3. Żaden ze szczepów nie może stanowić więcej niż 50% kupażu, aby nie dominował, ale nie może być go mniej niż 1%. Najpierw wina z pojedynczych szczepów leżakują przez rok w odrębnych dębowych beczkach, osobno Cabernet Sauvignon, Merlot itd. Po roku zlewa się je, kupażuje do jednej ogromnej beczki, w której powinny leżeć jeszcze około 2 lata. Żeby z tego powstało gotowe wino muszą się skomponować. - Mogą to być wina naprawdę wybitne, bo istnieją przepisy, które regulują powstawanie Bikavera typu Superior, które jest najwyższej klasy i takie również będą na festiwalu – wyjaśnia Paweł Ungeheuer.

Portius.plBikavér jest też znany w Polsce, lecz niestety w większości jako nieszczególnie atrakcyjne, tanie, średniej jakości wino, które można kupić tanio w polskim supermarkecie od dziesięcioleci. - To nie musi tak wyglądać, bo Bikavér potrafi być wspaniałym winem na najwyższym poziomie i takie też wina będą prezentowane podczas festiwalu – uspokajają organizatorzy wycieczki. Węgierski winiarz József Simon, który jest legendą winiarstwa w Egerze, zapytany w jednym z wywiadów co sądzi o o Bikavérach, które można kupić w Polsce i wypić, odpowiedział po długim namyśle: - Wstydzę się, że jestem Węgrem.

Skąd wzięła się nazwa Bikavér? Kiedy wojska tureckie okupowały Eger, a także samą twierdzę zamku, miasto zostało zamknięte. Kobiety, dzieci, mężczyźni, żołnierze walczyli na murach miasta i bronili Egeru przed Turkami. Szczególnie wsławiły się kobiety, które broniły miasta najbardziej zaciekle. Główny kapitan dowodzący nazywał się Istvan Dobo. To właśnie od jego nazwiska bierze nazwę główny plac miasta, a na jego środku stoi pomnik upamiętniający to wydarzenie. Jedną z postaci na pomniku jest kobieta z kamieniem w ręku, która walczy do końca za miasto.

Turcy postanowili przetrzymać twierdzę, wziąć mieszkańców Egeru „na czas” licząc, że wyczerpią się ich zasoby żywności i wody. Kiedy już skończyły się zapasy, kapitan Dobo kazał wytoczyć z piwnic zamku beczki z winem i poił obrońców tym właśnie egerskim winem. Podczas łapczywego picia plamili oni czerwonym winem swoje długie brody i białe koszule. W takim stanie wychodzili na mury dalej walczyć z najeźdźcą. Jednocześnie rozpuszczono plotkę wśród Turków, że Węgrzy są tak wytrzymali, bo mimo braku jedzenia i wody piją krew byków i stąd czerpią siłę. Psychologiczne podejście wroga oraz widok „krwi” na koszulach spowodował, że zdemotywowani i przerażeni Turcy odstąpili od murów i nie zdobyli Egeru. - Jest to wielka patriotyczna historia węgierska, którą chętnie powtarzano i pielęgnowano. Mieszkańcy Egeru są bardzo związani z tym winem, bo to ono „uratowało” miasto przed wrogiem. Nazwano je Egri Bikavér, czyli egerska bycza krew – opowiada Paweł Ungeheur.

Portius.plEnoturyści z Krosna nie zakończyli degustacji Bikavérów na pojedynczych lampkach. Atmosfera festiwalu i lipcowe gorąco zachęciły kilkudziesięciu turystów do smakowania wielu butelek tych win do późnych godzin nocnych. Przy zapalonych świecach, muzyce jazzowej i gwarze placu egerskiego rozmowom, śpiewom i dowcipom nie było końca.
Ale w Egerze znane i wytwarzane są też inne rodzaje win. Z białych winogron, typowe dla regionu egerskiego są „Leanyka” co oznacza „dziewczynka” i „Kiraleanyka” co oznacza „królewna”. Są to szczepy, które z powodzeniem od setek lat rosną tylko tam. Oprócz nich, w Egerze występują również międzynarodowe, powszechnie znane szczepy, takie jak Chardonney, Sauvignon Blanc i inne. Z czerwonych szczepów, autochtoniczny karpacki jest Kekfrankos, ale też inne międzynarodowe jak Cabernet Sauvigon, Merlot, Shiraz, Pinot Noir. - Ten ostatni święci coraz większe sukcesy w Egerze i może się okazać za kilkadziesiąt lat, że Eger jest krainą Pinot Noir - zauważa Paweł Ungeheuer. - Tak jest właśnie z winiarstwem, że potrzeba czasem dziesiątek lat, żeby przekonać się co do trafności pewnych kroków i decyzji, które się podjęło.

Nazajutrz, w niedzielę o poranku, upalne słońce rozbudziło turystów w hotelu Imola, z okien którego rozpościerał się widok na całą stolicę Bikavera. Nadszedł czas na kolejny punkt programu – wizytę w piwnicy znanego i cenionego winiarza Józsefa Simona. Winiarz przywitał wszystkich w swojej chłodnej piwnicy obfitym śniadaniem, z jajecznicą, boczkiem i świeżymi warzywami… Nie obyło się oczywiście bez degustacji jego najlepszych win.

- Chcę Wam pokazać te wina, które nie są najświeższe, ale są przez to doskonałe. Oczywiście popełniłbym wielki błąd, gdybym rozpoczął degustację od win czerwonych, zatem zaczynamy od wytrawnego wina białego Pinot Blanc– rozpoczął mistrz Simon.

Portius.plPiwnice Józefa mają 24 hektary powierzchni, winiarz zajmuje się nimi już prawie 33 lata, od 1978 roku. - Połowę naszych win po roku czasu, kiedy jeszcze są świeże, sprzedajemy, a drugą połowę przelewamy do beczek i po 2-5 latach, zależy od wina, sprzedajemy butelkowane. Dzisiaj będą państwo degustowali wino najmłodsze, bo dwuletnie, a najstarsze będzie miało 7 lat.

W rejonie egerskim 40% stanowią winogrona białe, a 60% to winorośl czerwona. Białe wina, które są produkowane w całym rejonie egerskim są od razu wykupowane i sprzedawane na zewnątrz, więc ciężko je spotkać w piwnicach.

Mistrz zaproponował także naszym enoturystom wino Kékfrankos, rocznik 2006. W rejonie egerskim ten szczep wina pokrywa najwięcej winnych wzgórz. To dość popularny także w Polsce rodzaj wina. Kékfrankos oznacza „niebieski-francuski”.

- Nazwa ta wzięła się stąd, że Franciszek II Rakoczy, król Siedmogrodu (kraina historyczna położona na Wyżynie Siedmiogrodzkiej w centralnej Rumunii) w ok. 1701 roku rozpoczął powstanie przeciwko Habsburgom. Zabiegał on o pieniądze dla kraju, więc udał się do króla Francji Ludwika XIV. Francuzi udzielili pożyczki Franciszkowi na rzecz Węgier i później oni ją spłacali. Według opowieści banknoty francuskie były niebieskie, a że Węgrzy część długu spłacali winem, toteż mówiło się, że jeden niebieski banknot to jedna butelka wina. Stąd ta nazwa niebieski-francuski czyli „bleu-franc” – opowiada Zbigniew Ungeheuer, prezes Stowarzyszenia Portius.

Stajenny zapach wina Kékfrankos czaruje gości piwnicy. Okazuje się, że szczep występuje też w Austrii i Czechach na Morawach.

Portius.plPo degustacji autokar przewiózł wszystkich do niewielkiej miejscowości Egersalok oddalonej od Egeru o kilka kilometrów. Powstał tam niedawno luksusowy kompleks basenów, SPA oraz hotel ****. Unikatowa dla tego miejsca jest góra solna. Jest to jedno z trzech miejsc na świecie, gdzie z ziemi wypływają solne źródła i powodują, że sól krystalizuje się i powstaje unikatowe, charakterystyczne zjawisko przyrodnicze. Na świecie występuje jeszcze w USA i w Azji.

Dwugodzinny pobyt na basenach z gorącymi i chłodnymi wodami był dla wielu osób doskonałym dopełnieniem wcześniejszych degustacji wina i jednocześnie elementem relaksacyjnym.

Na zakończenie egerskich atrakcji turyści z Krosna odwiedzili jeszcze Dolinę Pięknej Pani. Znajduje się nieco na zachód od centrum Egeru, a otoczona jest tuzinem winnic produkujących cztery rodzaje win. Jej główną atrakcją jest szczególna mnogość winiarni i lokali, w których dokonać można degustacji wszystkich dostępnych miejscowych rodzajów trunku. W zależności od nastroju wybrać można, bądź winiarnie mieszczące się w mrocznych fragmentach piwnic (ich łączna długość wynosi prawie tyle, co łączna długość wszystkich ulic miasta), bądź nowoczesne lokale z przygrywającą na żywo kapelą cygańską.

Nazwa doliny wywodzi się z legendy o Pięknej Pani, będącej boginią prehistorycznych plemion zamieszkujących teren miasta. Uosabiano ją z późniejszą Wenus, a cześć oddawano składając dary. Inni twierdzą, że nazwano ją tak od przecudnej urody kobiety, która trudniła się sprzedażą wina, czy też w ogóle pięknych nobliwych kobiet z arystokratycznych rodzin, zamieszkujących okoliczne wzgórza.

Jeszcze jedna degustacja i zakup win w jednej z piwnic zakończyły program wycieczki. Powrót do Krosna w godzinach wieczornych upłynął pod znakiem kolejnych degustacji, śpiewów, kojącego snu i niezapomnianych wspomnień.

Portius.plPortius.plPortius.plPortius.pl

Fotokast Tokaj

Portius.pl